Warsaw Business Guide - logo
Nauka i Biznes - logo
 

 

Książka "Pasje i marzenia liderów XXI wieku" to 21 inspirujących opowieści ludzi biznesu i nauki; przedsiębiorców, biznesmenów, menadżerów i uczonych.

 

Trzeba wierzyć w to, co się robi i to kochać (rozmowa z Teresą Mokrysz)

Co stanowi dla pani głęboką motywację, a także inspirację do rozwijania biznesu?

 

Przedsiębiorcy: Andrzej Blikle,  Henryk Orfinger,  Wojciech Soszyński, Jędrzej Wittchen, Józef Wojciechowski, Rafał Bauer.  
Menedżerowie: Lidia Adamska, Ewa Małyszko, Karina Wściubiak-Hankó, Robert Kierzek. 
Kobiety biznesu:  Dorota Soszyńska, Irena Eris,  Monika Wittchen, Teresa Mokrysz.
Ludzie nauki: Krzysztof Obłój, Bogusław Maciejewski, Katarzyna Chałasińska – Macukow, Henryk Krawczyk, Henryk Skarżyński, Waldemar Tarczyński.
A także psycholog- Wojciech Eichelberger.

 

 

Teresa Mokrysz: Poprzez działalność Mokate chcę pokazać, że Polacy potrafią odnaleźć swoje miejsce na mapie gospodarczej Europy, a także na światowych rynkach. Pragnę, aby nasze przedsiębiorstwo rozwijało się i umacniało polska markę – także poza krajem, głównie w Europie Środkowo – Wschodniej. Drugą istotną dla mnie sprawą jest skuteczne uczestnictwo moich dzieci w sprawach firmy, ich wkład w rozwój przedsiębiorstwa. Syn Adam z powodzeniem zarządza dziś jednym z ważniejszych podmiotów naszej grupy. Jest energiczny, kieruje eksportem i importem. Dzięki jego decyzjom Mokate uzyskało najwyższy wzrost sprzedaży w ostatnich latach. Wspiera go żona, Katarzyna, która sprawnie kieruje Centrum Badań i Wdrożeń oraz marketingiem. Moja córka Sylwia przejęła sprawy marketingu firmy w Ustroniu. Jest orędowniczką innowacji – pracuje nad wdrożeniem nowości do naszej oferty herbat. Zaangażowanie moich dzieci w biznes rodzinny daje mi dodatkową siłę i energię do pracy, a także motywację. Wiem, że będę mogła przekazać dzieciom to, co wspólnie wypracowaliśmy, aby skutecznie kontynuowały tradycje firmy rodzinnej. Będzie to spełnieniem jednego z najważniejszych marzeń, nie tylko mojego, ale również męża. Motywacją dla mnie jest także to, że w Mokate pracę mają ludzie z tak bardzo bliskiego mi regionu. (…)

 

 

Intuicja w biznesie (rozmowa z Moniką i Jędrzejem Wittchen)

Największy sukces firmy

Jędrzej Wittchen: Może to zabrzmi paradoksalnie lecz myślę, że największym sukcesem był pomysł, który wpadł mi do głowy, związany właśnie z tą branżą. Uważam ten pomysł za najlepszą, życiową decyzję biznesową. Również to, że zdecydowałem się sprzedawać wyroby z marką, w którą wpisałem moje nazwisko. Przeczułem to intuicyjnie 20 lat temu. Zrozumiałem, że nadszedł czas, aby stworzyć coś wyjątkowego, wyróżniającego się. Zaczynałem biznes dosłownie z 500 dolarami. Zorganizowałem wszystko od podstaw. Kolejno: konsekwentna praca nad budową marki Wittchen, kolekcjami, rozszerzeniem asortymentu, praca nad wizerunkiem w jakim firma była postrzegana. Od samego początku stawiałem poprzeczkę bardzo wysoko. Moja praca tak naprawdę się nie kończy. Przed finalizacją pewnego etapu, wytyczam nowy plan, podwyższając sobie poprzeczkę. Jest to klucz do sukcesu. Dziś można powiedzieć, iż jesteśmy absolutnym liderem w tej branży. (…)

Zawsze marzyłam (rozmowa z dr Ireną Eris)

Od samego początku miała pani wizję kosmetyku dla polskich kobiet. Jak wspomina pani tamte lata?

Dr Irena Eris: Kiedy zakładałam firmę, nie myślałam o biznesie, ale o czymś, co będzie dawało mi satysfakcję. Marzyłam o tworzeniu wysokiej jakości kosmetyków pielęgnacyjnych dla polskich kobiet. Chciałam, aby każda z nich mogła dobrać odpowiedni produkt do swojej cery i swojego ciała. W środowisku, w którym dorastałam, nie rozmawiało się o przedsiębiorczości czy biznesie. Nie miałam styczności z rzeczywistością biznesową. Wiedziałam natomiast, że potrafię zrobić coś dobrego, z czego kobiety będą się cieszyły i co będzie im sprawiało przyjemność. Takie było moje założenie. Przed 1983 rokiem zaczęły powstawać firmy polonijne, które stawiały sobie za cel dostarczenie na rynek jak największej ilości towaru. Miały korzenie zagraniczne i kierowały się zupełnie innymi przesłankami. Postrzegały Polskę jako niezagospodarowany rynek i od początku nastawione były wyłącznie na zyski. Dlatego też ich czas szybko przeminął, a działalność była krótkotrwała. W tamtych latach nie koncentrowałam się na ekonomii przedsiębiorstwa, myślałam jedynie o stworzeniu wysokiej jakości kosmetyków pielęgnacyjnych. Wspierał mnie mąż. Dzięki temu, że zaproponowaliśmy skuteczny produkt, mogliśmy rozwijać naszą firmę. Dziś powiedziałabym, że nie miałam jeszcze rozpoznawalnej marki, i choć Laboratorium było przez krótki czas firmą „jednego artykułu”, istotnym było to, że został on przyjęty bardzo pozytywnie na polskim rynku. (…)

Sukces jest wynikiem właściwej decyzji (rozmowa z Henrykiem Orfingerem).

Jak pan uważa, dlaczego odnieśliście sukces? Co wtedy było najważniejsze?

Henryk Orfinger: To bardzo trudne pytanie. Uważam, że nasz sukces uwarunkowany był wieloma czynnikami, zarówno wewnętrznymi, jak i zewnętrznymi. Po pierwsze, mieliśmy wizję przyszłej firmy. Po drugie nieustannie, z determinacją i konsekwentnie rozwijaliśmy nasze przedsiębiorstwo, jak również chcieliśmy stworzyć jakościowy produkt oraz dobre stosunki z otoczeniem. Nasze działania były - i są do dziś - skoncentrowane na osiągnięciu i utrzymywaniu wysokiej jakości produktów, bardzo dobrej współpracy z partnerami, systematycznym i punktualnym dostarczaniu towarów do punktów sprzedaży. Promowaliśmy nasze produkty już wtedy, kiedy ten mechanizm, komunikacji marketingowej, nie był znany na polskim rynku. Przez kolejnych kilka lat inwestowaliśmy sto procent naszych przychodów. W praktyce oznaczało to, że żyliśmy skromnie, a wszystkie zarobione pieniądze przeznaczaliśmy na rozwój przedsiębiorstwa. Staraliśmy się, aby nasze produkty stanowiły określoną linię, pragnęliśmy stworzyć ją jako harmonijną całość, bez względu na to, jaka była podaż podobnych towarów na rynku w tamtych latach.(…)

 

Szczęście i sukces (rozmowa z prof. Andrzejem Blikle)

Czym jest dla pana intuicja w biznesie? Wielu przedsiębiorców przyznaje się do tego, że niektóre znaczące dla rozwoju firmy decyzje zostały podjęte pod wpływem intuicji, oczywiście po kalkulacji.

Prof. Andrzej Blikle: Rzeczywiście to jest tak, że wszystkie działania innowacyjne w gruncie rzeczy opierają się na wierze, że się uda. Gdyby nie była potrzebna wiara, gdyby wszystko można było wyliczyć, to nie byłaby to już innowacja. Inni pewnie zrobiliby to przed nami. Każda więc innowacja jest związana z ryzykiem. W tym sensie intuicja może rzeczywiście nam pomóc w podjęciu ryzykownego przedsięwzięcia, niemniej jednak nie sądzę, żeby sukces takich działań intuicyjnych miał rzeczywiście potwierdzenie praktyczne. Odwołam się tutaj do statystyk światowych: ze wszystkich firm, które dziś powstają, 20% upadnie w ciągu roku, 80% upadnie w ciągu 5 lat i 90% upadnie w ciągu 9 lat. Z tych więc firm, które dziś powstały, tylko 10% będzie istniało za 10 lat. Początkujący przedsiębiorcy nie mają wielkiego doświadczenia i wiedzy, więc ich intuicje często okazują się błędne. To właśnie powoduje, że 90% z nich wypada z rynku w ciągu 10 lat. Intuicji nie należy lekceważyć, ale nie można się na niej zawsze opierać. Na intuicji można się opierać wtedy, kiedy ma się dostatecznie dużą wiedzę na temat otoczenia i warunków, w jakich działamy. Ponieważ jednak ta wiedza nie obejmuje wszystkich sytuacji, nie można przewidzieć wszystkiego, co się zdarzy — no i tutaj odwołujemy się do intuicji. Zasada racjonalności mówi nam, że aby odwołać się do intuicji, trzeba wpierw dogłębnie zrozumieć zjawisko, w które chcemy ingerować. (…)

Oceanic to sukces ludzi z pasją (rozmowa z Dorotą i Wojciechem Soszyńscy)

Dorota Soszyńska: Filozofia marki i jakość produktów są bardzo ważne, ale tak naprawdę największą wartością firmy są pracujący w niej ludzie – ci, którzy każdego dnia budują jej pozycję. Dziś właściciele, nawet pracując 24 godziny na dobę, nie są w stanie sami sprawnie wszystkim zarządzać. Do nas należą kluczowe decyzje. Mąż wyznacza strategię, czuwa nad dystrybucją i eksportem, ja pracuję bezpośrednio nad kreacją produktów i strategią marketingową. Lubię pracować z ludźmi i z chęcią każdego dnia przychodzę do firmy. Jesteśmy wymagający, skuteczni i dobrze zorganizowani. To wynika z pewnością z naszej mentalności. Lubimy uporządkowany biznes. Od początku zarządzamy w ten sposób firmą i dobieramy współpracowników mających podobny system wartości. Nie ukrywam, że bardzo starannie budujemy zespół. Proces rekrutacji jest wieloetapowy - nie jest łatwo dostać się do naszej firmy. Mamy zaangażowanych i identyfikujących się z firmą pracowników strategicznych, którzy związani są z firmą od lat. Staramy się tworzyć dobrą atmosferę pracy. Nie wprowadzamy elementu konkurencji wewnętrznej, modelu, jaki jest czasami praktykowany w korporacjach. Wspólnie z zespołem budujemy nasz sukces. (…)

Biznes to ludzka rzecz (rozmowa z Wojciechem Eichelbergerem)

Work – life balance

Często bywa tak, że w życiu zawodowym wszystko układa się pomyślnie, a w osobistym już mniej lub odwrotnie?

Wojciech Eichelberger: Chodzi o życie jako całość o równowagę pomiędzy pracą a życiem, tzw. work – life balance. Zachęcamy ludzi do refleksji na temat ich życia prywatnego. Zbyt wielu ludzi stawia całe swoje życie na jednej nodze, nastawiając się wyłącznie na sukces zawodowy. Gdy po latach orientują się, że przystawili drabinę nie do tej ściany często już brakuje sił i determinacji na gruntowną zmianę życiowej strategii. (…)

Poczucie własnej wartości

Czy jest możliwe efektywne zarządzanie przez menedżera mającego niskie poczucie wartości? Jakie to może mieć konsekwencje? Czy poczucie wartości własnej jest kluczem do sukcesu? Jakie znaczenie ma poczucie wartości w zajmowaniu się biznesem, w realizowaniu siebie, swoich planów i przedsięwzięć?

W.E.: To bardzo ważny temat. Zauważono (i potwierdzają to badania), że ludzie,którzy pracują ponad miarę, konieczność i wbrew rozsądkowi, są ludźmi, których poczucie własnej wartości nie jest dostatecznie ugruntowane. Jeśli tak jest to nasze działania, zarówno w sferze osobistej, jak i zawodowej, są w znacznym stopniu zdeterminowane tym deficytem. Pracoholizm bierze się z tego, że ktoś próbuje kompensować swoje niskie poczucie wartości sukcesem w pracy, dążąc do niego „po trupach”, a w ostatecznym rozrachunku po własnym trupie. (…)

 

Firmy, które osiągają sukcesy są do siebie podobne (rozmowa z prof. Krzysztofem Obłojem)

Rynkowe szanse

Czy czynniki warunkujące sukces, które mogą zajmować najwięcej przestrzeni w zagadnieniu sukcesu to szczęście i zbieg okoliczności? Mam na myśli Billa Gatesa, który właściwie przypadkowo miał to szczęście, jeśli chodzi o dostęp do jednych z pierwszych komputerów, kiedy jeszcze nikt inny na świecie ich nawet nie widział. Z perspektywy pana wiedzy i doświadczeń co prowadzi ludzi do sukcesu?

Prof. Krzysztof Obłój: Odwołam się w tym miejscu do dyskusji toczącej się od wielu lat na temat: na czym polegają wykorzystanie szans przez przedsiębiorców. Czy szanse to są stare walizki, które stoją na peronie, a ktoś przechodząc mówi: O walizka! I zabiera ją. Czy też szanse to są walizki, których nie ma, ale które ktoś zobaczył, po prostu je sobie wyobraził. Ta dyskusja jest nierozstrzygalna mimo, iż przebiega w sposób bardzo naukowy i toczy się o to, czy szanse są kreowane przez przedsiębiorców, czy szanse są przez przedsiębiorców dostrzegane. Prawdopodobnie, jak to zwykle bywa, jest w tym zagadnieniu trochę jednego i trochę drugiego. Natomiast najważniejsze jest to, że rynek jest indyferentny. Rynku nie interesuje ani sukces, ani klęska. (…)

 


Nigdy nie wyzbyłem się marzeń (rozmowa z prof. Henrykiem Skarżyńskim)

Dziś jest pan autorytetem w środowisku naukowym i nie tylko. Jakie cechy trzeba posiadać, aby osiągnąć taki wysoki status w społeczeństwie?

Prof. Henryk Skarżyński: Trzeba na pewno być pracowitym i kochać pracę, a właściwie traktować ją jako pasję. Wtedy jest ona przyjemnością, pozwala łatwiej znieść trudne chwile wielkiego wysiłku, wyrzeczeń, a nawet zwątpienia. Autorytetem nie zostaje się na czyjeś zamówienie. To dłuższy proces i w moim przypadku może on się zaczął, ale na pewno daleko mu do zakończenia. Uważam, że trzeba robić swoje i być przekonanym do tej pracy. Moja wiara, poparta faktami, musi być przekonywująca dla otoczenia. Wtedy można do współpracy wciągnąć innych, stworzyć zespoły ludzkie i wiele osiągnąć. Czy będzie to na miarę autorytetu? (…)

Nigdy nie wyzbyłem się marzeń. Kiedy 20 lat temu zacząłem przygotowania do programu, którego w tej części Europy nikt nie realizował przed sobą miałem niesłyszące dzieci i to z myślą o ich losie podjąłem się realizacji wielu wyzwań. Wyzwań, które zapoczątkowały setki nowych rozwiązań, m.in. powstanie ponad 1500 nowych podmiotów w tym obszarze nauki i medycyny, utworzonych przez dziesiątki osób. Trudno nawet oszacować z ekonomicznego i społecznego punktu widzenia to wszystko.

Co pana motywuje do tak aktywnego działania?

H.S.: Pasja poznania i pasja pracy, potrzeba bycia konsekwentnym w realizacji marzeń i postanowień. Do tego chęć zarażania innych, by podejmowali się nowych wyzwań. Trzeba też po prostu kochać ludzi. (…)

Cena książki (1 egz.) = 39,90 zł, w tym wliczony koszt wysyłki - list polecony

Aby zamówić: 
1.wyślij e-mail - Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. , a w nim podaj: liczbę egzemplarzy oraz dane i adres  do wysyłki,

2. w mailu zwrotnym otrzymasz nr konta, na które należy wpłacić należność,

3. po zaksięgowaniu wpłaty wysyłamy książkę w ciągu 48h.

4. wystawiamy fakturę VAT

 

Welcome to the leading company delivering services that combine quality, reliability and compliance!

Znajdź nas na:

Kontakt

Newsletter

Get latest updates and offers.
Poland Business Guide 2017
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος