Warsaw Business Guide - logo
Nauka i Biznes - logo

  

Cechą charakterystyczną naszej działalności jest (bio)różnorodność. 

Wydział Biologii UAM jest jedną z najwyżej notowanych jednostek w Narodowym Centrum Nauki w kategorii pozyskiwania środków na badania. Obecnie jeden grant badawczy przypada średnio na dwóch pracowników. Uważam za jeden z największych sukcesów Wydziału to, że w naszej społeczności wykształciła się trwała kultura grantowa.

 

Mariusz Blimel: Wydział Biologii UAM może poszczycić się stuletnią tradycją, jaka wizja przyświeca działalności Wydziału?   

prof. Przemysław Wojtaszek, Dziekan Wydział Biologii UAM
Prof. dr hab. Przemysław Wojtaszek
, Dziekan Wydziału Biologii UAM, 2016-2020:    Na początek sprostujmy – nauki biologiczne są w Uniwersytecie od samego początku jego istnienia, czyli od 1919 r. Natomiast Wydział Biologii w obecnej postaci istnieje od 1984 r. Wracając do pytania, to kiedy w 2012 r. pisaliśmy Strategię Wydziału Biologii UAM, zawarliśmy w niej również naszą Wizję tego, jakim chcielibyśmy widzieć Wydział w przyszłości. I w tym miejscu należy przyznać, że cały czas podejmujemy takie działania, by ta wizja się spełniła. Nie mamy jednak punktu docelowego, gdyż wizja wynika z naszego głębokiego przekonania, że istotą jednostki uczelnianej jest jedność najlepszej jakości badań naukowych i kształcenia. Przy takim podejściu dokładamy jeszcze jeden element, bardzo dla nas ważny, tworząc spójną triadę – jest to wychodzenie z nauką na zewnątrz, poza mury Alma Mater, otworzenie się na społeczeństwo. Chodzi nam o to, aby uczeni, nasi koledzy starsi i młodsi, wyszli z laboratoriów, ze świata swoich badań, i pokazali ludziom, czym się zajmują i dlaczego akurat to ich fascynuje. Wśród naukowców wzrasta świadomość tego, że pieniądze, dzięki którym mogą realizować badania pochodzą od podatnika, a więc warto opowiedzieć ludziom o tych badaniach w sposób przystępny. Nie chodzi przy tym, aby informacje o badaniach naukowych były rodzajem medialnego szumu, w którym jest mowa wyłącznie o „przełomowych” innowacjach, ale by wskazać na związki pomiędzy tym, co robią naukowcy a co następnie przekłada się na jakość życia ludzi oraz na inne aspekty funkcjonowania społeczeństwa. 

Podsumowując, naszym podstawowym przekonaniem jest, że tylko z bardzo dobrej nauki wynika bardzo dobra dydaktyka, a w dalszej kolejności – znakomite upowszechnienie wiedzy. I wizja, którą, jako prodziekan, zacząłem realizować z moim poprzednikiem, dziekanem Bogdanem Jackowiakiem, zmierza właśnie w tym kierunku. Podkreślam raz jeszcze, że w takim ujęciu nie można określić punktu docelowego, bo on nigdy się nie pojawia z tego względu, że spojrzenie na to, co jest bardzo dobrą nauką, czy dydaktyką zmienia się w czasie. Dlatego dążymy do osiągnięcia optymalnej kombinacji wszystkich najlepszych cech zarówno w nauce, jak i dydaktyce.

M.B.: O jakich akcjach, przedsięwzięciach popularyzatorskich warto wspomnieć? 

P.W.: Prowadzimy działalność otwartą na potrzeby społeczności, miasta i całego regionu. W niektórych projektach, czy przedsięwzięciach nasza działalność ma wymiar ponadregionalny. W Polsce jesteśmy koordynatorem akcji „Noc Biologów”, której pomysł narodził się zresztą właśnie u nas – to nasze dziecko. W akcji biorą udział wydziały biologiczne uniwersytetów oraz niektóre instytuty Polskiej Akademii Nauk. Corocznie uczestniczymy w czterech wielkich akcjach: Poznański Festiwal Nauki i Sztuki, wspomniana Noc Biologów, Noc Naukowców, która jest elementem akcji ogólnoeuropejskiej oraz ogólnoświatowa akcja „Fascynujący Świat Roślin”, która jest organizowana pod auspicjami Europejskiej Organizacji Nauk o Roślinach (EPSO – European Plant Science Organization). Celem tej akcji jest zaprezentowanie pracy osób zafascynowanych światem roślin, a także przekazanie przesłania, że wiedza o roślinach jest niezmiernie ważna dla rozwoju rolnictwa, zrównoważonego wytwarzania żywności, a także ogrodnictwa i leśnictwa. W tym przypadku występujemy w roli krajowego koordynatora akcji. Warto podkreślić, że Polska oferuje największą liczbę aktywności i jest liderem na skalę światową. 

M.B.: W pewnym sensie rok 2008 można uznać za przełomowy w historii Wydziału Biologii, dlaczego? 

P.W.: Był bardzo ważny, gdyż po raz pierwszy w stuletniej uniwersyteckiej historii zakładów i katedr badających fenomen Życia nastąpiło skoncentrowanie wszystkich jednostek w jednym miejscu. Proces ten rozpoczął się w 2003 roku, a zakończył w 2008. Obecnie Wydział funkcjonuje w nowym gmachu - Collegium Biologicum - znajdującym się w Kampusie Uniwersyteckim na Morasku. Nowoczesne wyposażenie sal dydaktycznych i laboratoriów sprzyja zarówno podnoszeniu jakości kształcenia jak również stwarza warunki dla rozwoju naukowo-badawczego. Szczególną rolę, także integracyjną, pełnią wspólnie wykorzystywane pracownie wydziałowe: Mikroskopii Elektronowej i Konfokalnej, Technik Biologii Molekularnej, Biologicznych Informacji Przestrzennych, Izotopowa, Fitotronowa, Zbiory Przyrodnicze i Biblioteka.

Funkcjonowanie w jednym budynku ma zalety nie tylko strukturalne, czy organizacyjne. Przede wszystkim wzmacnia więzi w obrębie społeczności wydziałowej, sprzyja nowym kontaktom, czy regularnym spotkaniom i dyskusjom. Wymiana myśli w jest tu szalenie istotna, w szczególności w badaniach interdyscyplinarnych. Dobra nauka pojawia się wtedy, kiedy ludzie mają szanse wymieniać się pomysłami. Jest to droga to tworzenia wspólnych projektów.   

M.B.: Jakie sukcesy, osiągnięcia warto wymienić? 

P.W.: Wydział Biologii UAM jest jedną z najwyżej notowanych jednostek w Narodowym Centrum Nauki w kategorii pozyskiwania środków na badania. Obecnie jeden grant badawczy przypada średnio na dwóch pracowników. Uważam za jeden z największych sukcesów Wydziału to, że w naszej społeczności wykształciła się trwała kultura grantowa. To oznacza, że każda osoba na Wydziale, począwszy od studenta, a kończąc na najbardziej doświadczonym profesorze, zdaje sobie sprawę z tego, że nauka kosztuje. Wobec tego, jeśli ktoś nie postara się o pieniądze, to nie zrealizuje swoich wymarzonych badań, przynajmniej w tym zakresie, w którym chciałby to zrobić. I to się sprawdza - ten system na Wydziale Biologii działa bardzo dobrze! Ponadto, od kilku lat działa u nas Zespół ds. Projektów Krajowych i Międzynarodowych. Zadania zespołu koncentrują się na wspieraniu pracowników Wydziału Biologii w pozyskiwaniu przede wszystkim funduszy strukturalnych Unii Europejskiej w ramach polskich programów operacyjnych, ale także z programu Horyzont 2020, oraz rozliczanie, monitoring i prowadzenie sprawozdawczości projektów, które otrzymały dofinansowanie. 

M.B.: W jakim stopniu system grantowy przekłada się na inne obszary działania Wydziału?

P.W.: Ten związek jest bardzo ścisły. Pewne działania mają sens wtedy, gdy wyprzedzają istniejące trendy naukowe, czy w obszarze dydaktyki, także te ustawodawcze. Tu warto wspomnieć, że około dziesięciu lat temu zaczęliśmy wprowadzać dwustopniowy system studiów na Wydziale Biologii, czyli zanim zostało to zadekretowane ustawami.

Jeśli decydujemy się na uruchamianie nowych kierunków studiów to tylko wtedy, kiedy mamy pewność, że jesteśmy zaawansowani naukowo i dysponujemy odpowiednią kadrą. Modelowym przykładem jest kierunek bioinformatyka, który uruchomiliśmy jako pierwsi w Polsce. Początkowo wprowadziliśmy specjalność na kierunku biologia, a następnie zaprosiliśmy do współpracy kolegów z Politechniki Poznańskiej. Obecnie prowadzimy wspólnie studia na wyodrębnionym kierunku bioinformatyka. Ten kierunek kształcenia powstał przy walnym współudziale naukowców z zewnątrz, którzy na Wydziale Biologii utworzyli swoje grupy badawcze i zaangażowali się w rozwój badań naukowych.

Tu warto podkreślić, że atutem w naszej działalności jest umiejętność zapraszania do współpracy ludzi z zewnątrz. W ostatnich 8-10 latach powstało u nas kilkanaście grup badawczych, których liderami są naukowcy spoza Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.

M.B.: Jak, w ogólnym zarysie, prezentuje się problematyka badań na Wydziale Biologii? 

P.W.: Problematyka badań prowadzonych na Wydziale Biologii pozwala w sposób istotny wpisywać się w rozwój nauk biologicznych, poczynając od tych zajmujących się organizacją życia na poziomie molekularnym poprzez poziom komórkowy i organizmalny do dyscyplin zajmujących się poziomem ponadosobniczym, w tym relacjami między organizmami a środowiskiem w obrębie populacji, ekosystemów i wyższych jednostek organizacyjnych. W te wszystkie badania coraz mocniej wpisują się najnowocześniejsze podejścia wykorzystujące z jednej strony problematykę zagadnień ewolucyjnych, a z drugiej - techniki obliczeniowe (bioinformatyczne). Duży nacisk jest położony na wypracowanie interdyscyplinarnych badawczych projektów.

M.B.: Jak postrzega Pan współpracę nauki z gospodarką, przemysłem, biznesem i szeroko pojętym otoczeniem w Polsce? 

P.W.: Przede wszystkim chciałbym podkreślić, że taka współpraca nigdy nie będzie możliwa bez normalnego i stabilnego rozwoju nauk podstawowych. Jeśli zaś mówimy o aplikacjach, czy innowacjach, to z mojego punktu widzenia nauki przyrodnicze czy biologiczne należą do najdroższych i najtrudniejszych w każdym aspekcie. A więc jeśli myślimy o modelu współpracy nauki z biznesem, to optymalnym jest układ, w którym nauka reaguje na potrzeby gospodarki – coś w rodzaju naturalnej pompy ssącej. Pamiętam czasy mojego pobytu na stażu podoktorskim w Wielkiej Brytanii, kiedy to wielkie firmy zgłaszały się z problemem i szukali rozwiązań u naukowców opłacając koszty badań. Jednak do rozwoju takiego modelu potrzeba bardzo dużo czasu, gdyż w polskiej gospodarce muszą pojawić się zamożne firmy, które stać na inwestowanie w badania naukowe. W obszarze nauk przyrodniczych powinny to być, na przykład, firmy farmaceutyczne, czy biotechnologiczne. 

Z naszej strony próbujemy nieco zerwać z obrazem kształcenia uniwersyteckiego jako wyłącznie przygotowania teoretycznego. Kształcenie biologiczne jest zawsze kształceniem praktycznym: czy to w laboratorium, czy też bezpośrednio w terenie. Ale do programów studiów wprowadzamy też pewne elementy mające na celu zbliżenie nauki do biznesu. Poszerzyliśmy ofertę pierwszego roku studiów biotechnologii o przedmiot wprowadzenie do biogospodarki. Zapraszamy przedsiębiorców, naukowców, czy przedstawicieli administracji różnego typu i szczebla, aby podzielili się wiedzą i doświadczeniem zawodowym. Następnie pytamy studentów, czy mają w planach rozpoczęcie własnej działalności – na stu studentów dwóch, czasami trzech odpowiada twierdząco. Przedsiębiorczość wśród młodych ludzi nie jest zbyt powszechnym zjawiskiem w naszym kraju.

M.B.: Jak dziś wygląda sytuacja finansowania projektów dotyczących rolnictwa w Polsce?

P.W.: Należę do The European Plant Science Organization (EPSO), która jest niezależną organizacją akademicką funkcjonującą w Brukseli. Zrzesza ona ponad 220 instytucji naukowych i badawczych z 31 krajów Europy. Misją EPSO jest podejmowanie działań, których efektem będzie stabilne finansowanie szeroko pojmowanych nauk o roślinach, od badań podstawowych do wykorzystania rolniczego i przemysłowego. Niestety, tendencją globalną jest przeznaczanie coraz większych sum pieniędzy na badania związane ze zdrowiem człowieka. Zapomina się przy tym, że człowieka najpierw trzeba nakarmić, a jeszcze parę lat temu przy tworzeniu założeń europejskiego programu Horyzont 2020 pojawiało się zagrożenie, że finansowanie nauk o roślinach w ogóle nie zostanie ujęte. W niektórych krajach podejmowane są działania na rzecz nauk o roślinach. Przykładem może być Holandia, gdzie utworzono i wprowadzono krajowy program studiów doktoranckich dedykowany roślinom. W Polsce też już można zauważyć, że przedstawiciele zagranicznych firm rolniczych czy nasiennych, którzy planują uruchamianie różnorodnych programów komercyjnych, mają problem ze znalezieniem do pracy ludzi wykształconych w zakresie nauk o roślinach.

M.B.: W jakim sensie istnieje polityka naukowa na Wydziale?  

P.W.: I tak i nie. Polityka naukowa na Wydziale może być rozpatrywana na dwóch poziomach. Po pierwsze, można powiedzieć, że na Wydziale nie ma polityki naukowej, gdyż dziekan nie wyznacza naukowcom zadań, które mają realizować. To lider grupy badawczej jest twórczy i wie, co chce robić oraz w jaki sposób zdobywać środki na realizację swoich pomysłów. W naszym przypadku, można powiedzieć, że mamy szczęście, bo w zdecydowanej większości tacy właśnie są nasi liderzy. Z drugiej strony w polityce naukowej występują elementy zależne od osób zarządzających Wydziałem – dotyczą one rozwoju – my dbamy o rozwój Wydziału, jak już wspomniałem, z dobrym skutkiem poprzez zapraszanie naukowców z zewnętrz. To oni tworzą zespoły i zapewniają różnorodność tematów badawczych.  

Wydział Biologii UAM jest drugim co do wielkości w Polsce pod względem kadry. Mogę chyba z dumą powiedzieć, że cechą charakterystyczną naszej działalności jest swoista bioróżnorodność. Był czas, że inne ośrodki w kraju miały tendencję do tworzenia mniejszych, rozdrobnionych jednostek. My jednak pozostaliśmy przy takiej strukturze, jaka ukształtowała się wiele lat temu. Podkreślał to mój poprzednik, mówię również ja, że dziś siłą Wydziału Biologii jest jego bioróżnorodność, która gwarantuje rozwój badań naukowych we wszystkich dyscyplinach nauk biologicznych. Wyznajemy zasadę, że najciekawsze pomysły na badania mogą narodzić się na styku różnych dyscyplin. Wymienię jedynie dwa przykłady: projektu dotyczącego analizy genetycznej i molekularnej polskich Piatów – wspólnego pomysłu biologów molekularnych, archeologów i antropologów, czy projektów z obszaru entomologii sądowej rozwijającej się na styku nauk biologicznych i nauk prawnych. 

Podsumowując, zarówno mój poprzednik jak i ja, w swoich programach wyborczych mieliśmy zawartą koncepcję utrzymania jedności Wydziału Biologii przy zwiększaniu jego bioróżnorodności, i z konsekwencją realizujemy ustanowioną strategię rozwoju. 

M.B.: Dziękuję za rozmowę. 

 

Welcome to the leading company delivering services that combine quality, reliability and compliance!

Follow us:

Kontakt

Newsletter

Get latest updates and offers.
Poland Business Guide 2017
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος