Warsaw Business Guide - logo
Nauka i Biznes - logo

Mariusz Blimel, Nauka i Biznes:  Czy zdaniem Pana Rektora Pana gospodarka wyznacza trendy, kierunki kształcenia polskim uczelniom?

prof. Wojciech NowakProf. dr hab. med. Wojciech Nowak, JM Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego

W mojej opinii są to naczynia połączone, choć w przypadku uniwersytetów przełożenie nie jest takie bezpośrednie, jak w przypadku uczelni technicznych. Dlatego też, przy Uniwersytecie Jagiellońskim powołaliśmy Centrum Innowacji, Transferu Technologii i Rozwoju Uniwersytetu (CITTRU), które ma koordynować współpracę nauki z biznesem. Do głównych zadań CITTRU należą: prezentacja oferty technologicznej UJ oraz kreowanie współpracy z biznesem, popularyzacja wiedzy i promocja nowych metod komunikacji naukowej, a także aplikowanie o fundusze na rozwój uczelni.

M.B.: Panie Rektorze, a jak naprawdę należy efektywnie wydawać pieniądze na badania naukowe w Polsce? Czy badania naukowe mogą być realizowane w większości uczelni w kraju?

W.N.: Uważam, że optymalne wykorzystanie bazy z potencjałem naukowym może odbywać się w kilkunastu – może kilkudziesięciu ośrodkach w naszym kraju, ale na pewno nie w 450 instytucjach. Natomiast nie potrafimy i nie lubimy przyznać, że jedne ośrodki są lepsze,
a inne słabsze. Przed tego typu weryfikacją i tak nie uciekniemy, choć jest to mentalnie bardzo trudne do zaakceptowania dla wielu osób, że jedna uczelnia jest lepsza od innej. Na przykład w USA jest 10 najlepszych uczelni, którym inne nie dorównują. Harvard jest jedną
z najdroższych amerykańskich uczelni i nikt się nie dziwi, nie protestuje. A to dlatego, że powszechnie uważa się, iż jakość kształcenia w tej uczelni odpowiada cenie jaką trzeba zapłacić za to kształcenie, bo w taki sposób na Zachodzie traktuje się naukę. Uniwersytet Jagielloński jest najstarszą polską uczelnią działającą w zupełnie innych warunkach, ale zawsze w rankingach na pierwszych miejscach, i nie wyobrażam sobie, by mogło być inaczej. Naszym pierwszoplanowym zadaniem jest zatem zadbać o jakość w warunkach, w jakich istniejemy na edukacyjnym rynku, a te w porównaniu z zachodnimi standardami, niestety, przegrywają w ocenach.

M.B.: Czy przemysł, gospodarka w Polce może obejść się bez polskich uniwersytetów? Pytam o to jak obecnie postrzega Pan powiązanie gospodarki z badaniami naukowymi prowadzonymi na polskich uczelniach?

W.N.: Światowe korporacje posiadają działy badawcze, które dysponują budżetem na badania naukowe kilkakrotnie większym od budżetu jaki mają do dyspozycji polskie uczelnie na całą naukę. Zespoły badawcze w przedsiębiorstwach pracują nad szczegółami dotyczącymi konkretnej produkcji danej firmy. Badania prowadzone w uniwersytetach określone są  mianem badań podstawowych. Nie można mówić o bezpośrednim przełożeniu badań podstawowych na potrzeby gospodarki, ponieważ nie występuje zjawisko polegające na tym, że biznesmen zgłasza się do uczelni w celu zmodyfikowania konkretnego produktu. Obecnie w tym obszarze można zaobserwować tzw. pomieszanie pojęć, ponieważ największe odkrycia
w historii nauki, które następnie miały zastosowanie, nigdy nie odbywały się w sposób
o jakim się dziś często mówi. W przypadku tzw. klasycznych uczelni nie jest to takie proste przełożenie, inaczej mają się rzeczy w przypadku uczelni technicznych zarówno
w Polsce, jak i na świecie. Nie należy wszystkich aspektów i różnych pojęć umieszczać
w jednym tyglu, ponieważ tworzy się w ten sposób mit, że nauka zmierza w niewłaściwym kierunku, ponieważ nie przynosi wymiernych zysków. W żadnym zakątku świata nauka nie przynosi tak wymiernych zysków jak jest to rozumiane obecnie w Polsce. Jednak
w perspektywie czasu wyniki badań przynoszą efekty, a dana firma odnosi dzięki temu sukcesy.

Nauka stała się szeroko dostępna i dzięki temu jest w znacznie większym stopniu wykorzystywana niż miało to miejsce kilkanaście lat temu. Kiedyś o naukowcu, który zdobywał Nagrodę Nobla wiedział cały świat, obecnie to zespół ludzi pracuje nad projektem latami i zostaje nagrodzony za wybitne osiągnięcia. Łatwo jest więc, szczególnie w mediach rzucić hasło, że profesorowie marnotrawią społeczne pieniądze. Rozpowszechnianie tego rodzaju haseł uważam za niewłaściwe.

Trzeba rozsądnie potrafić ocenić zmiany, jakie zaszły w sferze wyższej edukacji. Albowiem  realia na rynku edukacyjnym szkół wyższych uległy znacznym zmianom. W Polsce jest około 450 szkół wyższych. Przed okresem transformacji 10% ludzi posiadało wyższe wykształcenie, dziś jest to około 60 %.

M.B.: Polskie uniwersytety wciąż zmagają się z wyzwaniem, jakim jest umiędzynarodowienie uczelni, mam tu na myśli dostępność uczelni dla studentów zagranicznych, rozpoznawalność uczelni w Europie lub na świecie, czynniki  dzięki którym jest możliwe faktyczne otwarcie na świat? Jak Pan ocenia dynamikę procesu umiędzynarodowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego?

W.N.: Na pewno zależy nam na tym, aby proces ten przebiegał szybciej. Ważne jest, aby Uczelnia posiadła w swojej ofercie bardzo dobre kursy w języku angielskim, bo wtedy tylko staniemy się rozpoznawalni na świecie. Obecnie w School of Medicine in English Wydziału Lekarskiego UJ mamy sześciu kandydatów na jedno miejsce. W każdym kraju kształcenie lekarzy jest bardzo drogie, a więc cena tego kształcenia jest wysoka. Nasza Uczelnia gwarantuje  wysoką jakość kształcenia, potwierdzoną między innymi akredytacją kalifornijską - Licensing of the Medical Board of California.

M.B.: Jak zmienia się Uniwersytet Jagielloński w XXI wieku?

W.N.: Uniwersytet Jagielloński stał się Uczelnią otwartą na świat. Nasi studenci robią furorę w USA, ponieważ jakość kształcenia na UJ jest porównywalna z ośrodkami na świecie. Uważam, że polscy studenci kontynuujący edukację w np. UCLA stanowią najlepszą reklamę naszej Uczelni i Polski.

M.B.: Jaka jest Pana wizja Uczelni?

W.N.: Otwartość i uproszczenie procedur oraz stabilizacja ekonomiczna.

M.B.: Jak ewoluuje misja Uczelni?

W.N.: Bardzo ważnym elementem w misji Uczelni jest problematyka etosu zarówno nauczyciela akademickiego, jak i studenta. W marcu 2014 r. odbędzie się w Uczelni Kongres Kultury Akademickiej. Pragnę zwrócić uwagę na fakt nieograniczonej dostępności do wiedzy praktycznie w każdym rejonie świata dzięki postępującej informatyzacji. Mimo olbrzymich zmian, nauczanie nadal pozostaje misją uniwersytetu; zmienia się tylko jego forma
i konieczne jest dostosowanie się do nowoczesności. Od pewnego czasu w środowisku akademickim w Polsce narasta niepokój na temat kierunku, w jakim zmierzają uczelnie wyższe, i coraz częściej pojawiają się głosy krytyczne. Najstarszy polski uniwersytet,
a zgodnie z dwoma niezależnymi rankingami z tego roku także najlepszy, uważa za swój obowiązek otworzyć poważną debatą dotyczącą najważniejszych problemów, dylematów
i wyzwań, przed którymi stoi instytucja uniwersytetu i środowisko akademickie w Polsce
w drugim dziesięcioleciu XXI wieku.

Ucząc młodych ludzi musimy pokazać, że Uniwersytet jest miejscem, w którym powinno się dyskutować na temat odpowiedzialności za słowo. Gdybyśmy w procesie dydaktycznym nie potrafili zaprezentować etycznych postaw to oznaczałoby, że zmierzamy w absurdalnym kierunku. Dlatego zarówno student, jak i profesor muszą mieć określony zbiór zasad postępowania.

M.B.: Jeszcze pytanie z dziedziny relacji mistrz-uczeń- czy zgodzi się Pan z twierdzeniem, iż  profesor musi być dziś uczonym?

W.N.: Reprezentuję tradycyjne poglądy pod tym względem i uważam, że  Profesor nie będzie posiadał charyzmy jeśli nie będzie naukowcem. Wykładowca musi mieć charakter, musi zaprezentować pewien sposób myślenia oraz inne podejście do wiedzy, która jest zawarta
w podręcznikach czy internecie.

M.B.: Dziękuję za rozmowę.

Welcome to the leading company delivering services that combine quality, reliability and compliance!

Znajdź nas na:

Kontakt

Newsletter

Get latest updates and offers.
Poland Business Guide 2017
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος