Warsaw Business Guide - logo
Nauka i Biznes - logo

Nauka i Biznes, Mariusz Blimel: Dlaczego warto studiować w Śląskim Uniwersytecie Medycznym?

Prof. dr hab. n. med. Przemysław Jałowiecki, Rektor Uczelni: Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach to uczelnia o 65-letniej tradycji. Od początku za swoją misję przyjmuje nowoczesne kształcenie studentów w zawodach medycznych, łącząc je z wychowaniem w duchu poszanowania wolności nauki, humanizmu i etyki. 
Atrakcyjna i zróżnicowana oferta dydaktyczna przyciąga z roku na rok coraz większą liczbę studentów, ponieważ uwzględnia zarówno potrzeby krajowego rynku usług medycznych, jak i preferencje potencjalnych kandydatów, pozwalając studiującej młodzieży zdobywać wiedzę na wysokim, światowym poziomie.

W roku akademickim 2012/2013 Uczelnia kształci już blisko 10 tysięcy studentów. 
W swych działaniach nasz Uniwersytet kieruje się naczelną zasadą wynikającą z Deklaracji Bolońskiej, czyli kształcenia ustawicznego przez całe życie poprzez prowadzenie nauczania trzystopniowego tj. studiów stacjonarnych i niestacjonarnych I i II stopnia oraz jednolitych studiów magisterskich, studiów doktoranckich, ale także kształcenia podyplomowego oraz Uniwersytetów: III wieku, I wieku i jako jedna z nielicznych uczelni w kraju - Uniwersytetu Licealisty.

 

SUM stale tworzy nowe kierunki studiów – w ciągu ostatnich lat: ratownictwo medyczne, dietetyka, neurobiologia. Systematycznie rozwija się także szkolenie podyplomowe. Od nowego roku akademickiego planujemy rozszerzyć swoją ofertę o takie studia podyplomowe, jak marketing farmaceutyczny, farmację przemysłową czy zarządzanie w ochronie zdrowia.

Uniwersytet realizuje różne formy kształcenia, stwarzając m.in. możliwość indywidualnego toku czy organizacji studiów, systemu „mistrz–uczeń”, zajęć fakultatywnych lub wykładów zintegrowanych. O efektywności pracy dydaktycznej najlepiej świadczą uzyskiwane rokrocznie przez jej studentów stypendia Ministra Zdrowia za wybitne wyniki w nauce, a także nagrody w ogólnopolskich konkursach wiedzy oraz krajowych i międzynarodowych studenckich konferencjach naukowych.

Współpracujemy z innymi uczelniami w kraju i zagranicą by wzbogacić ofertę edukacyjną i stwarzać szanse rozwoju na międzynarodowym poziomie.

Śląski Uniwersytet Medyczny posiada także certyfikat Departamentu Edukacji Stanów Zjednoczonych na kształcenie w języku angielskim prowadzone od 1996 r. na kierunku lekarskim w Katowicach, a od stycznia tego roku także akredytację rządu Tajlandii pozwalającą na kształcenie obywateli tego kraju.

M.B.: Dla kogo, dla jakich kandydatów jesteście uczelnią?

P.J.: W Śląskim Uniwersytecie Medycznym młodzi ludzie mogą podejmować studia na pięciu wydziałach. Studia te adresowane są do absolwentów szkół średnich zarówno polskich, jak i zagranicznych (posiadających świadectwo dojrzałości uprawniające do ubiegania się o przyjęcie na studia w szkołach wyższych), chcących związać swoją przyszłość zawodową z szeroko rozumianą medycyną. Oferta edukacyjna naszej Uczelni jest różnorodna. W ramach pięciu wydziałów SUM kształceni są lekarze medycyny, lekarze dentyści, farmaceuci, analitycy medyczni, biotechnolodzy, a także specjaliści z zakresu zdrowia publicznego, medycyny ratunkowej, dietetyki, pielęgniarstwa, położnictwa, fizjoterapii, kosmetologii.

M.B.: Jakie są najważniejsze atuty takiej uczelni jak SUM?

P.J.: SUM posiada największą, spośród funkcjonujących w Polsce uczelni medycznych bazę kliniczną tj. dysponuje siedmioma szpitalami klinicznymi oraz na podstawie zawartej umowy 12 szpitalami niemającymi statusu klinicznego. Ponadto, Uczelnia realizuje dydaktykę w 28 podmiotach leczniczych zlokalizowanych na terenie województwa śląskiego. Niemniej dla zapewnienia jakości kształcenia, o której mówią nowe standardy nauczania, koniecznym jest poszerzenie posiadanej dotychczas bazy dydaktycznej, dlatego w tym roku rozpoczęliśmy współpracę z województwem opolskim, co stwarza dodatkowe możliwości dla realizowanego przez SUM procesu dydaktycznego.

Stawiamy nie tylko na współpracę i kształcenie w podmiotach leczniczych, ale także sami poszerzamy swą bazę przenosząc część ciężaru klinicznego kształcenia praktycznego do nowo otwartego Centrum Dydaktyki i Symulacji Medycznej. Inwestycja, warta ponad 30 mln zł, powstała dzięki wsparciu Unii Europejskiej.

Budowa Centrum Dydaktyki i Symulacji Medycznej jest odpowiedzią na wyzwania, jakie stają przed uczelniami wyższymi w dobie nieustannego rozwoju technologicznego. Rozwój medycyny następuje błyskawicznie i aktualny polski system edukacji ma duże trudności, aby dotrzymać mu kroku. Trzeba porzucić tradycyjną formę przekazywania wiedzy na rzecz wpajania umiejętności uczenia się przez całe życie – jest to niezbędne w praktyce lekarza. Symulacja znajduje zastosowanie na wszystkich etapach kształcenia, w praktycznie wszystkich dziedzinach medycyny.

Przenieśliśmy do Polski najbardziej zaawansowane rozwiązania w zakresie nowoczesnych technologii dydaktycznych. Symulacja zapewni szkolenie praktyczne w zakresie dotąd niespotykanym, pozwalając studentom na samodzielne działanie z możliwością rejestracji i analizy wykonywanych czynności, w tym popełnianych błędów. Tak wyszkoleni studenci będą także lepiej przygotowani do kontaktu z pacjentami, co przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa i komfortu leczonych chorych.

Podejmowane przez władze Uczelni decyzje inwestycyjne nie mogły pominąć tak ważnej jednostki jak biblioteka. To, czym możemy się pochwalić to zakończenie przebudowy Biblioteki Głównej przy ul. Warszawskiej.  Wcześniej była tam siedziba Rektoratu, a teraz stworzono komfortowe warunki dla studentów i pracowników do korzystania z zasobów bibliotecznych. Inwestycję o wartości ponad 3 mln zł sfinansowano wyłącznie ze środków własnych.

O trwających inwestycjach można by mówić jeszcze wiele, choćby o campusie w Sosnowcu, którego otwarcie planowane jest w październiku b.r. Koszt inwestycji to ponad 33 mln zł. Zarówno w aspekcie technologicznym, jak i architektonicznym nowa siedziba Wydziału bez wątpienia już znajduje się w czołówce najbardziej reprezentacyjnych obiektów budowlanych Sosnowca. Taka baza naukowo-dydaktyczna połączona z nieustannym podnoszeniem jakości kształcenia i wspierania młodych naukowców to niewątpliwie ogromny atut SUM.

M.B.: Jakie są najważniejsze osiągnięcia SUM?

P.J.: W ostatnim roku nasza Uczelnia może pochwalić się kilkoma sukcesami.
W ubiegłorocznej (tegoroczna zostanie ogłoszona 9 maja) edycji Rankingu Uczelni Wyższych prowadzonego przez Perspektywy i Rzeczpospolitą Uczelnia otrzymała zaszczytny tytuł Kuźni Kadr, będący wyróżnieniem za największe postępy w kształceniu kadr naukowych. Pod względem efektywności naukowej SUM uplasował się na drugim miejscu po Uniwersytecie Jagiellońskim oraz na trzecim miejscu, po UJ i UW, pod względem publikacji naukowych.

Przyznany nam na rok 2012/2013 limit 508 miejsc na kierunku lekarskim jest najwyższy w historii naszej Uczelni, ale także najwyższy wśród pozostałych uczelni medycznych w kraju.

Wzrostowi liczby studentów Uczelni towarzyszy także wzrost liczby doktorantów. Uprawnienia do nadawania stopnia doktora posiadają wszystkie wydziały SUM, a do grona Wydziału Farmaceutycznego z Oddziałem Medycyny Laboratoryjnej w Sosnowcu, Wydziału Lekarskiego w Katowicach oraz Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Lekarsko-Dentystycznym w Zabrzu, uprawnionych także do nadawania stopnia doktora habilitowanego, dołączył w tym roku Wydział Nauk o Zdrowiu.

Powodem do dumy jest niewątpliwie fakt, iż wśród wszystkich uczelni medycznych w kraju studenci SUM zdobyli najwięcej, bo aż 24 stypendia za wybitne osiągnięcia na rok akademicki 2012/2013, przyznawane przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Doceniony został także Wydział Nauk o Zdrowiu, który otrzymał wyróżnienie w IV edycji konkursu Wojewody Śląskiego p.n. „Śląskie na 5” w Kategorii Edukacja.

Szczególnie jesteśmy dumni, że z szeregów pracowników naszej Uczelni wywodzi się dr Igor Radziewicz-Winnicki, powołany w czerwcu na stanowisko Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Zdrowia.

Od lat uznaniem w kraju i za granicą cieszy się prof. Marian Zembala, który oprócz licznych nagród z obszaru nauk medycznych, został ostatnio odznaczony jednym z najważniejszych odznaczeń przyznawanych przez urząd papieski osobom świeckim i zajął pierwsze miejsce wśród najbardziej wpływowych osób w ochronie zdrowia w Polsce.

Cieszy nagroda Prezydenta Światowej Organizacji Alergii dla prof. Barbary Rogali.

Nasi nauczyciele akademiccy są doceniani w uczelniach krajowych i zagranicznych, otrzymują zaszczytne tytuły doktora honoris causa uczelni poza graniami kraju jak prof. Andrzej Więcek i prof. Jan Zejda. Zasiadają we władzach europejskich towarzystw naukowych jak prof. Beata Kos-Kudła czy prof. Maciej Misiołek. Przewodniczą polskim towarzystwom naukowym, jak prof. Damian Kusz, doc. Wacław Kuczmik, doc. Tomasz Urbanek czy prof. Ryszard Poręba. Zostali utytułowani członkostwem honorowym ważnych towarzystw naukowych, jak prof. Eugeniusz Kucharz.

M.B.: Jakie atrakcje i udogodnienia oferuje Uczelnia studentom? Jak dbacie o studentów?

P.J.: Nie mam wątpliwości, że to studenci są przyszłością Uczelni. W ramach podstawowej działalności dydaktycznej podejmujemy działania, aby zwiększyć ich krajową i międzynarodową mobilność. Obserwujemy, że coraz większa liczba studentów i pracowników Śląskiego Uniwersytetu Medycznego uczestniczy w międzynarodowym programie Erasmus, w którym bierzemy udział od 2005 roku.

W ramach umowy trójstronnej zawartej przez Śląski Uniwersytet Medyczny z Uniwersytetem w Monachium i Nicei, od kilku lat, corocznie, nasi studenci uczestniczą w tzw. szkołach letnich organizowanych każdorazowo przez inną z tych Uczelni. Spotkania są tematyczne, w ubiegłym roku gospodarzem szkoły letniej w lipcu był Uniwersytet w Monachium, a tematem przewodnim alergologia. W tym roku ta zaszczytna funkcja gospodarza przypadnie po raz kolejny naszej Uczelni.

Na mocy umów partnerskich z Uczelniami w Tarnopolu i Lwowie w ubiegłym roku odbyły się tam także Szkoły Letnie, w których uczestniczyli studenci z naszej Uczelni.

Nie bez znaczenia pozostaje wymiana krajowa, Rektorzy Uczelni Medycznych podpisali porozumienie umożliwiające wymianę studentów pomiędzy uczelniami w trakcie odbywania studiów. Od tego roku akademickiego studenci mają możliwość odbycia części nauczania np. semestru w innej Uczelni niż macierzystej. Uczelnie udostępniły 628 miejsc do wymiany, w tym 38 miejsc Śląski Uniwersytet Medyczny.

Uniwersytet wspiera finansowo Samorząd Studentów, Doktorantów oraz organizacje studenckie. Ta swoista inwestycja w młode pokolenia procentuje, gdyż dobrze wykształcony student, to lepiej wykształcony personel medyczny, to wyższy prestiż Uczelni.

Dzięki przyznanym środkom studenci mogą czynnie uczestniczyć w polskich i zagranicznych konferencjach, sympozjach itd., na których występują z doniesieniami, promując nie tylko macierzystą Uczelnię, ale i nasz kraj.

M.B.: Jaką strategię wdraża SUM, aby poradzić sobie z problemem niżu demograficznego?

P.J.: Niezbędne jest poszerzanie oferty edukacyjnej, poprzez uruchamianie nowych kierunków, także studiów podyplomowych, przede wszystkim tych trafiających w potrzeby rynku. Ważne jest także otwieranie się na nowe obszary rekrutacji (np. na wschód) oraz dalsze poszerzanie oferty edukacyjnej w języku angielskim. Nie można zapominać także o młodszym pokoleniu – stąd Uniwersytet Pierwszego Wieku dla dzieci między 11 a 13 rokiem życia oraz rozszerzanie współpracy Uczelni i szkół gimnazjalnych czy ponadgimnazjalnych. Otwieramy się na studentów z różnych grup wiekowych, mam tu na myśli Uniwersytet III Wieku. Uruchamiamy Uniwersytet dla licealistów tak, aby zachęcić młode pokolenia do studiowania w naszej Uczelni.

M.B.: Jakich studentów Pan lubi?

P.J.: Aktywnych, ambitnych i chcących dowiedzieć się więcej niż można wyczytać w podręcznikach. Jednym słowem takich, którzy zmuszają nauczyciela do wysiłku.

M.B.: Co wyróżnia ofertę SUM na rynku kształcenia?

P.J.: Różnorodna oferta edukacyjna; wykwalifikowana i stale podnosząca swoje kwalifikacje kadra dydaktyczna; dynamiczny rozwój i dostosowywanie oferty do zmieniających się warunków na rynku pracy; współpraca z otoczeniem gospodarczym i społecznym; nacisk na współpracę międzynarodową; wdrażanie zaawansowanych rozwiązań w zakresie nowoczesnych technologii dydaktycznych (CDiSM); kolejne inwestycje, dążące do poprawy jakości i warunków kształcenia.

M.B.: Jakie są Pana najważniejsze osiągnięcia zawodowe?

P.J.: Na przestrzeni lat dokonania, które określiłbym, jako sukcesy obejmowały różne obszary aktywności klinicznej i naukowej. Zaliczyłbym do nich między innymi wykazanie niegdyś w sposób obiektywny niedoskonałości istniejącego systemu pomocy doraźnej oraz konieczność stworzenia w aglomeracji śląskiej odpowiedniej liczby wysokospecjalistycznych ośrodków zajmujących się kompleksowym leczeniem chorych z mnogimi obrażeniami ciała. Zbadanie i wprowadzenie do praktyki klinicznej pionierskiej wówczas w skali kraju metody jednoczesnego stosowania tiopentalu i piracetamu w intensywnej terapii ukierunkowanej na ochronę mózgu u chorych po ciężkich urazach czaszkowo-mózgowych. Zwrócenie uwagi na fakt, iż u chorych przeżywających nagłe okołooperacyjne zatrzymanie krążenia obserwuje się zarówno wyższą śmiertelność jak i gorszy stan neurologiczny w porównaniu do chorych, u których incydent taki występuje w innych sytuacjach klinicznych. Wykazanie, że przyczyną złego rokowania u chorych po zatrzymaniu czynności serca związanym z anestezją i zabiegiem operacyjnym jest przede wszystkim niewłaściwe postępowanie terapeutyczne w bezpośrednim okresie po resuscytacji. Określenie przydatności metody spektroskopii w bliskiej podczerwieni (NIRS), pozwalającej na ciągłe nieinwazyjne monitorowanie wewnątrzmózgowego wysycenia hemoglobiny tlenem u dzieci znieczulanych do operacji naprawczych kręgosłupa z wykorzystaniem techniki kontrolowanego podciśnienia tętniczego (prace pionierskie w skali kraju i jedne z nielicznych w Europie). Dokonanie pierwszej w kraju analizy przyczyn i okoliczności występowania zdarzeń krytycznych oraz ciężkich powikłań związanych z anestezją, w tym stwierdzenie, że do najbardziej istotnych przyczyn tego rodzaju zdarzeń należy nieznajomość i lekceważenie przez zespoły leczące ogólnego stanu zdrowia pacjentów, nieprawidłowości w postępowaniu przed znieczuleniem i zabiegiem operacyjnym, niewłaściwe prowadzenie anestezji, zaniedbania w bezpośrednim okresie pooperacyjnym, nieprzestrzeganie standardów monitorowania podstawowych funkcji życiowych oraz czynniki związane ze złą organizacją pracy. W ostatnich latach sukcesami były publikacje w różnych renomowanych czasopismach o zasięgu międzynarodowym dotyczące optymalizacji wybranych metod sedacji i analgosedacji w chirurgii ambulatoryjnej, wykorzystania nowych metod monitorowania elektroencefalograficznego podczas anestezji i głębokiej sedacji, realizacja trwającego dwa lata projektu dotyczącego oceny wyników postępowania resuscytacyjnego w pozaszpitalnych zatrzymaniach krążenia na terenie Katowic w okresie jednego roku oraz opracowanie i wdrożenie modelu wybiórczej oceny wpływu anestetyków na czynność bioelektryczną mózgu. Natomiast do największych osiągnięć organizacyjno-zawodowych zaliczyłbym stworzenie koncepcji i współudział w realizacji projektu zbudowania w Katowicach Centrum Dydaktyki i Symulacji Medycznej, jak na razie jedynego tego rodzaju obiektu w Polsce.

M.B.: SUM, jako organizacja innowacyjna (rozwojowa), inteligentna, nowoczesna, przyszłościowa. Co Pan sądzi na ten temat?

P.J.: Śląski Uniwersytet Medyczny nie może pozwolić sobie na stagnację – musi się stale rozwijać, patrzeć w przyszłość i stawiać czoła nowym wyzwaniom.

Przyjdzie nam się zmierzyć z wieloma poważnymi wyzwaniami i zagrożeniami wynikającymi z uwarunkowań zewnętrznych, w tym niżu demograficznego, rosnącej konkurencji oraz zmian prawnych – generującej koszty reformy standardów kształcenia oraz ciągłych zmian zasad funkcjonowania i finansowania szpitali, także klinicznych. To wszystko sprawia, iż niezbędna staje się redefinicja misji Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, który zarówno w zakresie kształcenia, jak i działalności naukowej musi dostosować się do tego, co nas czeka. Uczelniom wyższym stawiane są nowe, coraz wyższe wymagania. Misją uczelni powinno być nowoczesne kształcenie studentów, zdolnych do przedsiębiorczości i kreowania innowacji, wyposażonych nie tylko w wiedzę i umiejętności niezbędne w pracy zawodowej, ale także konieczne do funkcjonowania w złożonym świecie. Współczesny absolwent musi spełniać oczekiwania pracodawców. Drugim ważnym aspektem jest prowadzenie badań naukowych i komercjalizacja wyników badań, otwarcie się na otoczenie gospodarcze i społeczne.

W obszarze działalności naukowo-badawczej ważne są wyniki parametrycznej oceny Wydziałów. W przypadku Śląskiego Uniwersytetu Medycznego możemy się pochwalić, że podczas ostatniej oceny w 2010 r. nasze Wydziały zostały wysoko sklasyfikowane przez MNiSW. Dwa wydziały – Wydział Lekarski w Katowicach i Wydział Zdrowia Publicznego uzyskały kategorię A czyli bardzo dobrą, a pozostałe trzy kategorię B, co znalazło odzwierciedlenie tak w finansowaniu ich działalności, jak i prestiżu. Podejmujemy wszelkie wysiłki, aby podczas kolejnej parametryzacji w roku bieżącym zachować a nawet poprawić te wyniki. Natomiast w 2017 roku ponownie aplikować o nadanie statusu Krajowego Naukowego Ośrodka Wiodącego.

Realizując ideę otwarcia Uczelni i współpracy z otoczeniem, zawarto 11 umów z podmiotami zewnętrznymi na wykonywanie przez Uczelnię odpłatnych usług badawczych, których łączna wartość wynosi ponad milion złotych.

Chciałabym zwrócić uwagę na rolę Centrum Medycyny Doświadczalnej, które realizuje szereg zewnętrznych usług doświadczalnych z udziałem zwierząt hodowanych w Centrum, w tym także w zakresie badań przedklinicznych. W maju ubiegłego roku Centrum Medycyny Doświadczalnej przyznano międzynarodowy akredytowany certyfikat Systemu Zarządzania Jakością ISO 9001:2008. Mam nadzieję, że uzyskanie Certyfikatu pozwoli Centrum na poszerzenie współpracy z ośrodkami naukowymi z zagranicy i pozyskiwanie większych środków strukturalnych z UE.

Współpraca z uczelniami i jednostkami naukowo-badawczymi dotyczy nie tylko jednostek krajowych, ale i szeregu zagranicznych, z którymi realizujemy prace badawcze, dokonujemy wymiany naukowej pracowników naukowych i dydaktycznych oraz studentów, prezentujemy wzajemnie doświadczenia i osiągnięcia, publikujemy dorobek naukowo-badawczy.

M.B. Pana zdaniem, jakie warunki powinny zostać spełnione, aby doskonalić jakość i efektywność rozwoju polskich Uczelni.

P.J.: Mogę odnieść się przede wszystkim do uczelni medycznych. Warunki do budowania nowoczesnej uczelni medycznej nie są sprzyjające. Istniejący od lat poziom finansowania kształcenia w uczelniach medycznych wręcz uniemożliwia dynamiczny rozwój uczelni na miarę oczekiwań studentów i nauczycieli akademickich. Niestety w dzisiejszych czasach podstawą ku temu, aby zagwarantować studentom dostęp do nowoczesnych metod nauczania, z zastosowaniem osiągnięć współczesnej techniki oraz zagwarantować prowadzenie zajęć dydaktycznych przez wykształconych, rozwijających się naukowo nauczycieli akademickich – są właśnie środki finansowe. Współpraca z Ministerstwem Zdrowia, któremu podlegają uczelnie medyczne nie należy do łatwych, ale chciałbym wierzyć, że aktualny Minister Zdrowia zwróci wreszcie uwagę na nasze problemy, bowiem sam jest lekarzem i byłym nauczycielem akademickim. Stąd z pewnością wie, jakie są niedomagania aktualnego systemu kształcenia w zawodach medycznych.

Niestety model finansowania uczelni medycznych nie przystaje do rzeczywistych kosztów kształcenia ponoszonych przez te uczelnie. Nauczanie na kierunkach medycznych jest niezwykle kosztochłonne. Aktualnie roczny koszt kształcenia studenta medycyny wynosi około 31 tys. zł, a po dostosowaniu naszej działalności do nowych standardów wyniesie blisko 67 tys. zł. Tymczasem wysokość dotacji dydaktycznej przekazywanej Uczelni przez Ministerstwo Zdrowia od lat pozostaje na tym samym poziomie, nie pokrywając nawet zagwarantowanego w prawie o szkolnictwie wyższym corocznego wskaźnika inflacji. Tegoroczna dotacja w stosunku do dotacji w 2011 r. wzrosła zaledwie 0,20%.

Zmiany w zakresie finansowania uczelni medycznych są niezbędne, bo przy aktualnych nakładach i koniecznych zmianach w programach nauczania nie będziemy w stanie wykształcić dobrze przygotowanego do zawodu lekarza, lekarza dentysty, farmaceuty, pielęgniarki, położnej, ratownika medycznego czy fizjoterapeuty.

M.B.: Dziękuję za rozmowę.

Welcome to the leading company delivering services that combine quality, reliability and compliance!

Znajdź nas na:

Kontakt

Newsletter

Get latest updates and offers.
Poland Business Guide 2017
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος