Warsaw Business Guide - logo
Nauka i Biznes - logo

prof. Józef Eugeniusz Sienkiewcz

Studenci Politechniki Gdańskiej zdobywają liczne nagrody i wyróżnienia przyznawane przez instytucje krajowe i międzynarodowe. Oto niektóre przykłady z roku 2015. Dwa tytuły mistrzów świata – w swoich kategoriach problemowych – podczas finałów „Odysei Umysłów” w Stanach Zjednoczonych zdobyły drużyny, w których składzie znajdowali się studenci naszej Uczelni. 



 

Mariusz Blimel: Jak pan podsumuje w jednym zdaniu rozwój Politechniki Gdańskiej w latach 2012–2016?

Prof. Józef Eugeniusz Sienkiewicz, prorektor ds. nauki PG w latach 2012-2016: W nawiązaniu do kończącej się kadencji 2012–2016 władz rektorskich Politechniki mogę powiedzieć, że w tym okresie nastąpił znaczący rozwój kadry naukowej, zostały wprowadzone mechanizmy wspomagające ten rozwój, co było widoczne również w rekordowej liczbie opublikowanych artykułów naukowych.

M.B.: Jak pan ocenia rozwój naukowy Politechniki Gdańskiej w minionej kadencji?

J.E.S.: Zarówno w obszarze naukowym, jak i w obszarze awansów naukowych Politechnika Gdańska wypada korzystnie. Mam tutaj na myśli fakt, że w ubiegłym roku zarejestrowano największą dotąd liczbę ważnych publikacji z tzw. listy JCR. Dodatkowo, nigdy wcześniej w historii nasza Uczelnia nie doświadczyła tak dynamicznego rozwoju kadry naukowej. Podczas ostatniej kadencji odnotowaliśmy największą liczbę promocji doktorów habilitowanych. Zwłaszcza rok 2013 był rekordowy, ponieważ stopień doktora habilitowanego uzyskało aż 41 osób, przy całkowitej liczbie ok. 1200 nauczycieli akademickich, natomiast w 2014 roku 12 osób uzyskało tytuły profesorskie, co jest wyrównaniem rekordu sprzed kilku lat. W roku 2015 tytuły profesorskie uzyskało 11 osób.

Pragnę dodać, że prowadziłem politykę polegającą na zmniejszaniu pensum pracowników akademickich, nawet o połowę dla tych, którzy poświęcają się pracy naukowej, np. przygotowując doktorat lub habilitację czy uczestnicząc w realizacji projektu badawczego. Bardzo duży nacisk kładliśmy na projekty zespołowe, co skutkuje tym, że każdy wydział Politechniki Gdańskiej realizuje takie projekty.

M.B.: Z czego to wynika?

J.E.S.: Jakiś czas temu niektórzy pracodawcy krytykowali szkolnictwo wyższe, twierdząc, że absolwenci nie są wystarczająco dobrze przygotowani do pracy. Trzeba jednak zdać sobie sprawę, iż żaden absolwent nie będzie w stu procentach spełniał oczekiwań pracodawcy. Natomiast dobrze wykształcony absolwent w stosunkowo krótkim czasie jest w stanie się zapoznać z potrzebami i wymogami pracodawcy i sprostać im ku obopólnej satysfakcji. Zgodnie z poglądem reprezentowanym przez władze Uczelni, kształcenie – oprócz stojącej na wysokim poziomie edukacji dziedzinowej – powinno obejmować współpracę zespołową w ramach projektów interdyscyplinarnych i praktyczną znajomość języków obcych. Absolwenci Politechniki Gdańskiej posiadają właśnie takie umiejętności.

M.B.: Jak pan ocenia rozwój studiów doktoranckich?

J.E.S.: W tym obszarze odnieśliśmy znaczące sukcesy. Przede wszystkim należy wspomnieć o umiędzynarodowieniu studiów doktoranckich. Od 2012 roku liczba doktorantów-obcokrajowców wzrosła z 6 do 22, co jest dobrym wynikiem i spodziewam się dalszej poprawy w tym zakresie. Trzeba pamiętać, że studia doktoranckie to duży wysiłek, wymagający niemal całkowitego poświęcenia się pracy naukowej.

Chciałbym wyróżnić prof. Macieja Bagińskiego z Wydziału Chemicznego, który zdobył środki finansowe na dwa projekty przeznaczone dla studiów doktoranckich w łącznej wysokości 28 mln zł. Pierwszy projekt pt. Inter PhD był realizowany na Wydziałach: Chemicznym, Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki oraz Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej. Z kolei drugi pt. Advanced PhD obejmował swoim zasięgiem także inne wydziały, był zaś realizowany centralnie, w Dziale Spraw Naukowych. Rolę kierownika projektu pełnił prof. Grzegorz Redlarski z Wydziału Elektrotechniki i Automatyki. Dodam, że prof. Bagiński zorganizował również konferencję koordynatorów projektów prodoktoranckich o budżetach przekraczających 5 mln zł. Celem konferencji była wymiana doświadczeń, a wnioski zostały przesłane do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Mogę się pokusić o ogólną uwagę, która dotyczy polityki państwa w stosunku do doktorantów. Liczba doktorantów w ciągu ostatnich 10 lat wzrosła kilkakrotnie, z około 6 tys. do 40 tys. W tym czasie liczba obronionych doktoratów utrzymuje się w okolicach ok. 5 tys rocznie. Dzieląc 40 tys. przez 4 lata trwania studiów, mamy liczbę 10 tys. doktorantów, którzy powinni zdobyć stopień doktora, a zatem cel ten osiąga tylko połowa z nich. Oznacza to, że państwo wydatkuje rocznie pieniądze, m.in. na stypendia, dla ok. 20 tys. osób, które nie uzyskają doktoratu. Te liczby świadczą o niskiej efektywności studiów w skali krajowej, którą trzeba zdecydowanie podnieść.

M.B.: Jak to zrobić?

J.E.S.: Moim zdaniem, dobrym wyjściem z tej sytuacji byłoby podniesienie wysokości stypendium doktorskiego z jednoczesnym nałożeniem większej odpowiedzialności na opiekunów naukowych za końcowy wynik. Postulowałbym również pewne – utrzymane jednak w rozsądnych granicach – zmniejszenie liczby doktorantów.

Na Politechnice Gdańskiej zastosowaliśmy kilka rozwiązań w celu zwiększenia efektywności studiów doktoranckich. Co roku doktorant jest oceniany przez swojego opiekuna naukowego, który jest zobowiązany do wypełnienia specjalnej ankiety. Z kolei doktorant ma możliwość dwa razy w ciągu studiów doktoranckich ocenić postawę promotora i warunki, w jakich przygotowuje doktorat. Jeszcze raz podkreślam, że stypendia wypłacane doktorantom są zbyt niskie, co nie pozwala im w pełni skupić się na rozwoju naukowym. Stypendia nie muszą gwarantować stuprocentowego komfortu, gdyż również na świecie nie są one wysokie, ale ich wzrost jest wskazany. O sukcesie nie decydują wyłącznie pieniądze, istotną rolę odgrywają także dobra współpraca doktoranta z opiekunem naukowym i wspólne dążenie do celu. Jako promotor często wskazuję doktorantom określone zajęcia, które mają im umożliwić skuteczniejszy rozwój; należą do nich m.in. warsztaty rozwijające miękkie kompetencje, czyli umiejętność prowadzenia zajęć dydaktycznych i autoprezentację, potrzebna jest także wiedza z zakresu prawa. Nic jednak nie zastąpi podstawowej relacji na linii mistrz–uczeń.

M.B.: Jak pan ocenia rozwój naukowy wydziałów Politechniki Gdańskiej w latach 2012–2016?

J.E.S.: Niektóre wydziały odniosły znaczące sukcesy. I tak, Wydział Inżynierii Lądowej i Środowiska jest najlepszy w kraju – zajął pierwsze miejsce w ostatniej ocenie parametrycznej. Wydział Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki uplasował się na trzeciej pozycji. Wydział Chemiczny jest ósmy. To nasze trzy, można by rzec, sztandarowe i jednocześnie największe wydziały, posiadające kategorię A.

Większości z pozostałych sześciu wydziałów niewiele brakuje do kategorii A. Wydział Oceanotechniki i Okrętownictwa znajduje się tuż pod kreską. Wydziałom Architektury oraz Zarządzania i Ekonomii zabrakło dwóch miejsc, a Wydziałowi Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej – trzech. Jesteśmy przygotowani, by dobrze wypaść w kolejnej ocenie parametrycznej, która będzie mieć miejsce w roku 2017. Ta niezależna od nas, bo wystawiona przez Komitet Ewaluacji Jednostek Naukowych nota będzie stanowić swoiste podsumowanie polityki naukowej prowadzonej przez Uczelnię. Chciałbym również podkreślić, że Wydział Architektury, kierowany przez dziekana prof. Antoniego Taraszkiewicza i prodziekan ds. nauki prof. Lucynę Nykę, w obecnej kadencji osiągnął wyjątkowy sukces. W zeszłym roku Wydział uzyskał dwie promocje profesorskie, w tym zaś roku było już ich pięć, co stanowi rekord w historii naszej Uczelni. Posiadając dużą liczbę odpowiednio sklasyfikowanych prac użytkowych, Wydział ma bardzo dużą szansę na wejście do kategorii A.

M.B.: Które zespoły naukowe z Politechniki Gdańskiej może pan wskazać jako te, które osiągnęły sukces w komercjalizacji wyników badań naukowych?

J.E.S.: Naszą wizytówką jest projekt „Cyber-Oko” prof. Andrzeja Czyżewskiego, pomagający ludziom w śpiączce, który został uznany za „Wynalazek Roku 2013”. Nad projektem „Cyber-Oka” pracował zespół z Katedry Systemów Multimedialnych pod przewodnictwem prof. Andrzeja Czyżewskiego. Sam prof. Czyżewski był wielokrotnie nagradzany w trakcie swojej kariery, m.in. w 2000 i 2014 roku otrzymał Nagrody Prezesa Rady Ministrów. Jest również autorem dziesięciu polskich i pięciu międzynarodowych patentów w dziedzinie nauk komputerowych i technologii medycznych.

Spośród wielu innych zasługujących na wyróżnienie zespołów naukowych chciałbym wspomnieć o zespole z Wydziału Inżynierii Lądowej i Środowiska, który opracował technologię zwiększania nośności oraz zmniejszania osiadania wielkośrednicowych pali wierconych. Autorami tej metody są profesorowie: Adam Bolt, Kazimierz Gwizdała, Andrzej Tejchman oraz Zdzisław Przewłócki. Stworzyli technologię wykorzystaną w budowie podpór estakady Kwiatkowskiego w Gdyni oraz mostu wantowego im. Jana Pawła II w Gdańsku. Licencję na wynalazek z możliwością udzielania sublicencji posiada firma Geo-Ekspert.

M.B.: Jaki przykład interdyscyplinarnego lub międzywydziałowego zespołu naukowo-badawczego może pan podać?

J.E.S.: Przykładem międzywydziałowej pracy zespołowej jest projekt SimLE i w jego ramach – budowa symulatora lotu. Przyszli absolwenci Politechniki Gdańskiej uczą się samodzielnego określenia problemu, a następnie poszukiwania dróg jego rozwiązania. Muszą wykonać projekt, doprowadzić do jego realizacji i ocenić osiągnięty wynik. SimLE to program, który ma zintegrować studentów ze światem biznesu. Jego wyjątkowość polega na całkowitej samodzielności młodych ludzi skupionych wokół projektu. SimLE łączy studentów z niemal wszystkich wydziałów Politechniki Gdańskiej, a nawet angażuje kilka osób z Uniwersytetu Gdańskiego i Akademii Morskiej w Gdyni. W programie uczestniczy już ponad 80 studentów i organizowane są kolejne rekrutacje.

M.B.: Czym jest Laboratorium Zanurzonej Wizualizacji Przestrzennej?

J.E.S.: Laboratorium Zanurzonej Wizualizacji Przestrzennej jest jednostką unikatową w skali światowej, która wyróżnia się dużymi możliwościami w zakresie zastosowań. Już dziś znamy takie możliwości Laboratorium, jak symulacje dla służb publicznych, wirtualna turystyka, wizualizacje naukowe pozwalające np. na manipulację złożonymi cząsteczkami chemicznymi, a nawet umożliwiające terapię fobii. Elementem, który wyróżnia nasze Laboratorium spośród wszystkich tego typu instalacji na świecie, jest sferyczny symulator chodu, który można umieszczać wewnątrz Laboratorium. Ma on postać przezroczystej kuli, która na wzór kołowrotka dla chomika obraca się podczas chodzenia. Urządzenie to pozwala na nieograniczone przemieszczanie się w świecie wirtualnym za pomocą chodu – jak tłumaczy jeden z pomysłodawców, dr inż. Jacek Lebiedź. Przykładowym projektem realizowanym w Laboratorium jest wizualizacja nowych koncepcji zabudowy Targu Węglowego w Gdańsku. W ramach projektu odtworzono zabudowę fragmentu gdańskiego Starego Miasta i na podstawie prac konkursowych studentów Wydziału Architektury Politechniki Gdańskiej stworzono trzy wizje zabudowy pierzei zachodniej Targu Węglowego. Aktualnie wizualizacja umożliwia swobodne przemieszczanie się po placu oraz oglądanie go z predefiniowanych punktów widokowych w oświetleniu zarówno dziennym, jak i nocnym.

M.B.: Jaką pozycję w rankingach zajmuje Politechnika Gdańska?

J.E.S.: W prestiżowym rankingu Perspektyw, Politechnika Gdańska plasuje się w pierwszej piątce uczelni technicznych w Polsce. Warto również podkreślić, że jesteśmy w czołówce innych ważnych klasyfikacji. Między innymi od lat zajmujemy drugie miejsce – po Politechnice Warszawskiej – w zestawieniu najbardziej popularnych uczelni wśród kandydatów na wyższe studia. Szczycimy się też wysoką pozycją wśród uczelni, których absolwenci mają najwyższe zarobki.

M.B.: Jakie nowe certyfikaty uzyskała Politechnika Gdańska?

J.E.S.: W październiku 2015 roku Politechnika Gdańska została przyjęta do grona członków CESAER (z ang. Conference of European Schools for Advanced Engineering Education and Research) – europejskiej organizacji zrzeszającej najlepsze wyższe szkoły techniczne w Europie. Aby otrzymać ten uznany certyfikat, nasza Uczelnia musiała spełnić restrykcyjne wymogi rekrutacyjne.

Politechnika Gdańska należy do wiodących polskich uczelni technicznych. W 2015 roku Politechnika otrzymała kolejne certyfikaty potwierdzające jakość kształcenia, w tym m.in. trzy certyfikaty Komisji Akredytacyjnej Uczelni Technicznych dla kierunków: informatyka na Wydziale Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki, biotechnologia na Wydziale Chemicznym oraz elektrotechnika na Wydziale Elektrotechniki i Automatyki. Część kierunków uzyskała również certyfikaty European Network for Accreditation of Engineering Education (ENAEE).

Z kolei Wydział Zarządzania i Ekonomii otrzymał – także w 2015 roku – instytucjonalny certyfikat wydany przez Association of MBAs (AMBA). Akredytacja potwierdza najwyższą, zgodną z międzynarodowymi standardami, jakość kształcenia programów MBA.

M.B.: Jakie osiągnięcia studentów z ostatniego roku ma pan w pamięci?

J.E.S.: Studenci Politechniki Gdańskiej zdobywają liczne nagrody i wyróżnienia przyznawane przez instytucje krajowe i międzynarodowe. Oto niektóre przykłady z roku 2015. Dwa tytuły mistrzów świata – w swoich kategoriach problemowych – podczas finałów „Odysei Umysłów” w Stanach Zjednoczonych zdobyły drużyny, w których składzie znajdowali się studenci naszej Uczelni. Pierwsze miejsce na mistrzostwach świata „RoboGames 2015” w San Mateo w Kalifornii przypadło ekipie złożonej ze studentów Politechniki Gdańskiej. Pierwsze miejsce na międzynarodowych zawodach rowerów wodnych w Berlinie – „International Waterbike Regatta 2015” – zajęli młodzi konstruktorzy, studenci Wydziału Oceanotechniki i Okrętownictwa. Tytuł „Dyplom Roku 2015” otrzymał absolwent Politechniki Gdańskiej – autor najlepszego w Polsce dyplomu architektonicznego. Nagrodę tę przyznaje Stowarzyszenie Architektów Polskich.

M.B.: Co przyniesie przyszłość, w jakim dużym przedsięwzięciu weźmie udział Politechnika Gdańska?

J.E.S.: Być może uda się przedsięwzięcie, które dziś wygląda jak marzenie, a które jest przygotowywane w ramach działalności Konsorcjum Narodowego Centrum Radioastronomii i Inżynierii Kosmicznej. Jego liderem jest Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Politechnika Gdańska jest zaś – obok Wojskowej Akademii Technicznej – znaczącym konsorcjantem. Będziemy się starać o kwotę 300 mln zł na dofinansowanie powstania radioteleskopu w Borach Tucholskich. Nasza Uczelnia ma znaczącą rolę do odegrania w tym przedsięwzięciu. Część badań technicznych niejednokrotnie koncentruje się wokół takich dużych obiektów o przeznaczeniu naukowym. Jest to ważna inicjatywa, w której chcielibyśmy wziąć udział.

M.B.: Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów. 

Welcome to the leading company delivering services that combine quality, reliability and compliance!

Znajdź nas na:

Kontakt

Newsletter

Get latest updates and offers.
Poland Business Guide 2017
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος